Stworzono miliony sposobów na marnowanie czasu, ale pewnie wiesz, że nikomu nie udało się jeszcze odnaleźć sposobu jak go odzyskać… Tutaj nie będę się popisywał, bo mi też ta sztuka do tej pory się nie udała, ale za to opanowałem do perfekcji tę drugą sztukę.

Kiedyś perfekcyjnie nauczyłem się jak marnować czas, ale z perspektywy to do niczego konkretnego nie prowadziło. Żyłem złudzeniami z telewizora, to były czasy, gdy fascynowałem się kolejnym nowym serialem. Niestety to, co działo się w TV miało mało wspólnego z moim życiem, które wtedy było kiepskie. Telewizja dawała jedynie marną namiastkę, tego, co możesz zdobyć w swoim życiu, gdy przejrzysz na oczy i zobaczysz prawdziwy świat.

Czemu tak łatwo kontroluje się społeczeństwo (w Polsce to zjawisko jest na średnim poziomie, ale popatrz, co dzieje się w USA)?

Jeśli nie masz swojego świata, jeśli nie kierujesz się jakimiś wartościami, jeśli nie masz marzeń to jesteś dosłownie nikim na tym świecie. Będziesz szarym człowiekiem, który nie ma nic do zaoferowania. Myślisz, że to, co dzieje się w Twoim ulubionym serialu jest unikatowe i tylko dla Ciebie?

Nic z tych rzeczy, miliony osób myślą tak samo, myślą, że są unikalni, ale to nie jest prawda, jeśli nie robią w swoim życiu nic unikalnego.

Jeśli robisz to, co wszyscy inni, jak możesz się wyróżnić?

Wczoraj oglądałem, na JoeMonster.org relację z mistrzostw Korei Południowej w „Starcrafcie” (gra strategiczna, na której punkcie zwariowali Koreańczycy).

Wyobraź sobie że tam profesjonalni gracze zarabiają 900 000 zł rocznie… i pomyśl teraz ile razy słyszałeś od swoich rodziców, gdy grałeś na komputerze: „Wyłącz ten komputer i weź się za naukę”, albo ile razy Ty mówiłeś tak do swoich dzieci, argumentując to tym, iż granie to wyłącznie strata czasu.

Otóż nie! W Korei Południowej, najlepsi gracze mają swoje fan kluby, są traktowani jak gwiazdy, mają pieniądze, dziewczyny piszczą na ich widok, dodatkowo nikt im nie przeszkadza głupim gadaniem w stylu „Umyj talerze, zrób pranie, odrób lekcje”, ponieważ mają własne ośrodki szkoleniowe, gdzie pod okiem trenerów grają sobie ładnie w „Starcrafta”.

Żeby było śmieszniej, w Korei mecze Proligi (Tak! Oni tam mają ligę, tak jak u nas np. Ekstraklasa, tylko chyba lepszą:)) transmituje kilka telewizji i jest to u nich prawie sport narodowy.

proliga

Całkiem nieźle to wygląda jak na zwykłe marnowanie czasu:) (tutaj dowiesz się więcej)

Wiesz jednak, że w Polsce trochę inaczej i na graniu w gry nie zarobisz dużych pieniędzy, bo my mamy trochę inną mentalność niż mieszkańcy Korei Południowej. Ciężko nas ogłupić grami (tzn. jasne, że można, ale to nie to samo, co u nich), za to dużo łatwiej innymi rzeczami. Patrz serial – M jak miłość (tudzież D jak Dekiel) lub też innymi „wyciskaczami łez”.

Tutaj możesz zostać 3 bliźniakiem (2 już jest:)) i będziesz sławny. Prawie jak w Korei, no tylko, że u nas to też inaczej wygląda.

Nie wiem, kim chciałbyś być, wiem za to, kim jesteś. Jesteś kimś, kto chce zmienić swoje życie na lepsze (niezły truizm, ale nie jestem wróżką, a coś napisać muszę:)) Chciałbyś coś zmienić, ale często tkwisz w systemie, który nie daje Ci takich możliwości.

Chciałbyś być zawodowym graczem Proligi albo chciałbyś grac w tym serialu, niestety, teraz tylko go odtwarzasz w swoim telewizorze. Bo musisz coś od siebie dać, żeby kimś być.

Jeśli nic nie dajesz, jesteś tylko biernym widzem. Pomyśl ile lat musiał taki Koreańczyk grać w „Starcrafta” żeby być na takim wysokim poziomie?

Śmieszne? Wiesz, tam są inne realia i tam można z tego bardzo dobrze żyć, więc tam granie to biznes i pojęcie marnowania czasu traci trochę znaczenie, bo oni mają z tego pieniądze i sławę i inne rzeczy ( nie żeby to było najważniejsze, ale coś jest na rzeczy).

W Polsce na zawodowym graniu już tak nie zarobisz, więc musisz zrobić coś innego. Może jakaś własna firma? Może coś innego. Musisz coś wymyślić.

Marzenia się spełniają i teraz mogę to potwierdzić. Chciałem być DJ i jestem nim. Interesowało mnie to od 1998 roku, gdy miałem ileś tam latek ( nie chce mi się tego liczyć;)) ale dopiero teraz stać mnie było na sprzęt, bo to droga jest zabawa. I co najciekawsze, chciałem tego i mam, bo ostatnio poznaję coraz to nowych ludzi i chcą żebym u nich zagrał na imprezie i chcą płacić mi za pieniądze (szybko się sprzedałem, hehe ale o to chodzi żeby robić to, co się ludzi i żeby inni Ci za to płacili). Ja to lubię, zawsze mnie to fascynowało, ale wcześniej nie było możliwości żeby to robić.

Wiesz jak to jest, gdy uczysz się i nie masz pieniędzy na różne rzeczy, które chcesz mieć. Wtedy zadowalasz się tym, co masz, ale powinieneś też dążyć do realizacji swoich planów.

Ty musisz do tego dążyć! Teraz mówię Ci bądź Pro! Realizuj swoje cele! Rób to, co możesz z tego, co masz! Bądź aktywny, skończ z biernością!

Jednym słowem działaj!

Ostatnio wspominałem o tym, że łatwo coś napisać, ale trudniej to zrobić. Klikając tutaj dowiesz się, że to kłamstwo. Można cos napisać i można to potem zrobić! Umiem trochę po angielsku pisać, więc napiszę teraz „Check It Out :)