rozwój osobisty

Chciałem potwierdzić w 100% fakt, że niektóre rzeczy docenia się dopiero, gdy się je straci.

Ostatnio sam przekonałem się, że to prawo działa po raz kolejny, i pewnie w przyszłości też nic się nie zmieni pod tym względem – dalej będzie działać!

W pewniej firmie, w której jeszcze pracuję, zmieniłem ostatnio stanowisko, i myślałem, że będzie to zmiana na lepsze.

Życie szybko zweryfikowało mój pogląd, my ludzie mamy podświadome obawy przed robieniem nowych rzeczy – nikt nie lubi wychodzić poza swoją strefę komfortu, choć bez tego ciężko osiągnąć sukces.

Nie podobało mi się to, co robiłem, bo uznałem, że stara praca była na tyle dobrze opanowana, że w ogóle nie musiałem się na niej skupiać i miałem czas na swoje własne przemyślenia.

Co najciekawsze, wcześniej narzekałem w pracy na brak urozmaicenia i stagnację a teraz, gdy miałem okazję na zrobienie czegoś nowego, chciałem na początku wrócić do tego zajęcia, które wykonywałem wcześniej.

Dlatego?

Prawdopodobnie, dlatego, że stare zajęcie bardzo dobrze już znałem i wiedziałem, czego można się po nim spodziewać, dodatkowo w nowej pracy musiałem zrezygnować z urlopu, który planowałem od marca (urlop miał być w lipcu) i przyznam, że nie bardzo miałem na to ochotę.

Jako ze mam twardy charakter postanowiłem zostać i skupiłem się tylko na pozytywnych aspektach tej pracy. Tak, więc miałem więcej swobody, kreatywności, niezależność, czasu, praca była bardziej rozwojowa i dawała nawet szansę na szybki awans.

Z dnia na dzień podoba mi się to, co robię, a jest tak, dlatego że po prostu podjąłem to wyzwanie i postanowiłem mu sprostać, polepszyłem tym samym swoje warunki zatrudnienia, choć na początku myślałem, że uległy one pogorszeniu.

Jak widać pozory mylą i to bardzo – zwłaszcza na początku, dlatego tak ważną sprawą jest to żeby wiedzieć, czego się chce od życia i dążyć do tego mimo różnych początkowych trudności.

Podsumowując uczucia „docenienia” pewnych rzeczy można doświadczyć jedynie poprzez ich utratę.

To przykre doświadczenie, ale nie oznacza ono końca, ponieważ zawsze istnieje rozwiązanie, które pozwala wyjść z kłopotów.

Twoje nastawienie i przekonania w bardzo dużym stopniu decydują o tym czy to, co Cię spotyka będzie dobre czy złe.

Ty sam kierujesz tym procesem – trzeba go tylko opanować, aby odkryć kolejny krok w kierunku bardziej świadomego i pełniejszego życia!